1. Stało się

    Maj 14, 2012 by gosia

    Bunt Estety
    Po nieudanej próbie wyjazdu do Uniejowa przez cały czas staramy się zdiagnozować co za piszczenie dolega Clubiemu. Wczoraj po powrocie z rajdu Maciek od razu poszedł do garażu rozkręcać samochód. Być może udało się znaleźć przyczynę – podczas docierania silnika metalowy opiłek zatarł i nie było smarowania. Dziś potwierdzenie albo szukamy dalej, czas ucieka i jeżeli Clubi się „nie pozbiera” w ciągu najbliższych dni na IMM jedziemy Bąblem.


  2. Łoże łożyska

    Maj 7, 2012 by gosia

    Weekend został spożytkowany na „szlifowanie diamentu” i naprawy niezbyt palące ale kiedyś konieczne. I tak luzy na kierownicy, które trochę nam przeszkadzały w jeździe zostały usunięte. Maciek zabrał się też za układ jezdny i po wymianie łożyska Clubi został zapisany na jutro na ustawianie zbieżności. W środę firma czyszcząca odwiedzi go z specjalnymi maszynami do prania tapicerki, pasów i wykładziny a w czwartek po południu wyruszymy do Uniejowa. Zdecydowaliśmy, że pojedziemy dzień wcześniej i nie będziemy męczyć go 200 km trasą a potem całodniowym rajdem turystycznym. On sobie odpocznie na parkingu a my w Kasztelu w Komnacie Namiestników z łożem małżeńskim z baldachimem :)


  3. Clubi w akcji

    Maj 4, 2012 by gosia

    Pierre wydobył cudowną głębie koloru, gorąca czekolada wygląda obłędnie. Decyzja była natychmiastowa – jak najszybciej malujemy całość :)
    Zaliczyliśmy już dwa zloty pojazdów zabytkowych i auto, odpukać, spisuje się dzielnie. Pomiędzy wyjazdami Maciek wyregulował hamulce i teraz można nawet bić rekordy prędkości. Maciek wczoraj pobił mój – 78 i osiągnął zawrotną prędkość 80 km/h. Pierwsze szacunki spalania wyszły nam na poziomie 7 litrów w „górskiej trasie”, musimy sprawdzić ile pali na płaskim.


  4. Refresh

    Kwiecień 16, 2012 by gosia

    Clubi ostatnio się najeździł a czeka go jeszcze co najmniej jedna przejażdżka.
    Po kolei był:
    - na spocie wrocławskich pasjonatów starej motoryzacji,
    - wycieczce w Mietkowie,
    - z wizytą u blacharza, który okazał się fachowcem przez duże F. Zresztą to pierwszy przypadek kiedy auto odebraliśmy w umówionym terminie!


    Doszły też zamówione koszyki. Prezentują się znakomicie, te pod siedzeniami mogły by być nieco większe, ale zdecydowanie lepiej, że są mniejsze niż miałyby by być za duże :) Maciek przykleił wykładziny i środek jest już gotowy.
    Clubi odwiedzi jeszcze Pierra, który zajmie się faceliftingiem i może się okazać, że planowane malowanie w przyszłym roku nie będzie potrzebne. Pierre miał jak zwykle genialny pomysł pomalowania dachu i maski w motyw drewna. Niestety musieliśmy ukrócić jego zapędy ze względu na zabytkowy charakter auta ale gdyby nie żółte to mielibyśmy „deskę” :)


  5. Aktualności

    Kwiecień 5, 2012 by gosia

    Wyjazd na miasto – filmy
    Wczoraj byliśmy na oględzinach u blacharza. Clubi dojechał na obrzeża Wrocławia i wrócił bezproblemowo do domu. We wtorek oddajemy go na trzy dni na drobny lifting :) a na świąteczną niedzielę w ramach dotarcia zaplanowaliśmy wycieczkę nad jezioro Bystrzyckie.


  6. Woody

    Kwiecień 2, 2012 by gosia

    Mamy własna wersję Woodego co prawda nie Allena ale zawsze.

    Okładzina jest drewniana i oryginalnie zamocowana z numerami seryjnymi, widocznie Włosi mieli takie patenty. Do kompletu wysiadły oba cylinderki na tyle i znów z przejażdżki nic nie wyszło…


  7. Sprzęgło

    Marzec 28, 2012 by gosia

    Wymieniony wysprzęglik, przewody i wczoraj pompa – sprzęgło odpowietrzone ale nadal nie działa a ja liczyłam na przejażdżkę na legalu na działki ;) Do końca tygodnia resztę części, które przyjechały z Anglii też Maciek zamontuje i mam nadzieję, że uda mu się zdiagnozować przyczynę „miękkiego” sprzęgła. Tylko ono nas powstrzymuje przed ruszeniem w trasę!
    Winna sprężyna


  8. 02E

    Marzec 22, 2012 by gosia

    Zółto nam od wczoraj
    Rzutem na taśmę załatwiliśmy w Wydziale Komunikacji rejestrację. Najpierw w US odebraliśmy VAT-25 a potem pędem do rejestracji, na szczęście tak się złożyło, że miałam przy sobie teczkę z wszystkim dokumentami. Chwila grozy – nie było już numerków ale po krótkim oczekiwaniu dostaliśmy nr 338. Równo z zamknięciem urzędu pokwitowaliśmy odbiór blach i szczęśliwi wróciliśmy do domu. Od razu „nasze złotka” zamontowaliśmy clubiemu, który prezentuje się w nich zacnie.
    Wszyscy zaczynając od tłumaczki poprzez diagnostów a kończąc na urzędniku rejestrującym byli zszokowani wyglądem dowodu rejestracyjnego – 30 stronicowa książeczka – mówili, że takiego jeszcze nie widzieli. Niestety zabrali nam go w Wydziale Komunikacji, dołączając do dokumentacji. Pan w okienku rejestrując stwierdził – że takiego jeszcze nie ma w systemie i jest to pierwsze tego typu auto zarejestrowane w Polsce :) Podsumowując proces rejestracji „na zabytek” nie jest tak czasochłonny i skomplikowany na jaki wygląda – my najdłużej czekaliśmy właśnie na VAT-25, reszta szybko i bezproblemowo. Fakt, że trzeba się sporo nabiegać po urzędach ale DA się!


  9. Zdradliwy spacer

    Marzec 19, 2012 by gosia

    Procedura rejestracyjna powoli zmierza ku końcowi a nasza teczka z papierami ciągle się powiększa, jest nadzieja, że do końca marca dostaniemy upragnione żółte tablice. Clubi stoi w garażu i tylko obserwujemy czy nie pojawiają się podejrzane wycieki. Postanowiliśmy odpowietrzyć sprzęgło i układ hamulcowy – wyszło, że musimy wymienić przewody i odpowietrzniki. Podcieka też z zaworu ogrzewania.
    Maciek nie wytrzymał i gdy ja poszłam z psami na spacer niecnie wziął clubiego na przejażdżkę. Został za to ukarany – przy zawrotce auto zgasło i już nie odpaliło. Stary akumulator definitywnie odmówił współpracy. Znalazłam zguby, razem podepchnęliśmy auto bliżej domu, Maciek zamontował akumulator od Bąbla i wróciliśmy do domu. Przy okazji potwierdziło się, że sprzęgło nadal nie pracuje tak jak powinno i zestaw naprawczy do pompy niewiele dał – zdecydowaliśmy się jednak ją wymienić. Kolejna lista zakupów i zamówienie powędrowało do Anglii.
    Clubi dostał ozdobne listwy i tak design jest już zakończony – odświeżenie powłoki lakierniczej ;) zima 2013/2014.


  10. Mamy TO!

    Marzec 12, 2012 by gosia

    Narodowy Instytut Dziedzictwa – Dział Zabytków Ruchomych Techniki zaświadcza się, że AUSTIN MORRIS model CLUBMAN ESTATE 1100, rok produkcji 1978 został włączony do ewidencji zabytków!


„To prosty i zdumiewający samochód” - Paddy Hopkirk